10 rzeczy, których już nie kupuję

różne rzeczy

Konsumpcjonizm to jeden z największym problemów dzisiejszego społeczeństwa. Wielu z nas posiada w swoich domach ogromne ilości przedmiotów, których tak naprawdę nie używa. Obsesyjnie kupujemy kolejne ubrania, sprzęty lub dekoracje, zachęcają nas do tego specjalne oferty i promocje.

Na koniec przychodzimy do domu z 3 tosterem lub kolejnym czarnym płaszczem na zapas. Nadmierny konsumpcjonizm wpływa negatywnie zarówno na nasz portfel oraz psychikę, ale również na stan naszej planety. Kupując napędzamy gospodarkę do produkcji kolejnych produktów – zwiększamy przez to ilość śmieci odkładanych w przyrodzie.

Przeciwieństwem konsumpcjonizmu jest minimalizm – życie z minimalną ilością rzeczy. Dziś podpowiem wam czego nie kupuje odkąd żyję zgodnie z zasadami minimalizmu oraz less waste.

1. Ubrania w sieciówkach. Minimalizm pozwolił mi zmniejszyć ilość ubrań i zrozumieć jak przytłaczający wpływ miała na mnie pełna szafa. Dziś staram się korzystać z ubrań, które posiadam lub w ostateczności wybieram się do second handów, aby dać drugie życie ubraniom.

2. Nowe sprzęty elektroniczne. Większość sprzętów elektronicznych kupuje z drugiej ręki, dzięki temu oszczędzam pieniądze i naszą planetę.

3. Płatki kosmetyczne. Ich miejsce zastąpiły wielorazowe płatki kosmetyczne, z których mogę korzystać wiele razy. W ten sposób produkuję mniej rzeczy.

4. Dekoracje. Znacznie ograniczyłam ilość dekoracji w domu, stały się one dla mnie niepotrzebnymi zbieraczami kurzu.

5. Tekstylia do domu. Zrezygnowałam z kupowania kolejnego kompletu pościeli – korzystam z tej, którą posiadam, na zakup nowej zdecyduje się z konieczności, nie z zachcianki.

6. Gotowe środki do sprzątania – staram się samodzielnie tworzyć produkty do czyszczenia wykorzystując sodę oczyszczoną, kwasek cytrynowy i ocet.

7. Jednorazowe torby na zakupy – już dawno zastąpiłam je materiałowymi zamiennikami.

8. Czasopisma – postanowiłam ograniczyć ilość marnowanej makulatury – najciekawszych informacji szukam w Internecie.

9. Książki – obecnie zdecydowanie wybieram biblioteki. Tam ilość pozycji jest naprawdę szeroka i można wybrać coś bardzo ciekawego.

10. Płyty CD lub DVD – tu również korzystam z dobrodziejstwa Internetu nie marnując miejsca w moim mieszkaniu.